Trener

Błażej Olżewski

Krótko o mnie

Ogromną, choć niedocenioną wartością w biznesie jest dla mnie stałe podważanie aktualnego stanu, nie po to, aby krytykować go dla samej krytyki, ale aby wciąż podnosić poziom tego, co robimy. Z tą myślą staram się podchodzić do wszelkich działań edukacyjnych, a specjalizuję się w szkoleniach sprzedażowo-obsługowych oraz rozwoju początkujących liderów i trenerów.
Moja droga zawodowa wiodła mnie głównie przez instytucje z branży finansowej, gdzie pełniłem funkcje trenerski i menedżerskie.
Ukończyłem Pedagogikę w zakresie edukacji dorosłych oraz Filozofię, skąd też zapewne moje zainteresowanie tematyką etyki w biznesie.
Rolę trenera łączę z wieloma innymi rolami, spośród których najważniejsza to bycie tatą małego Alberta.

Dlaczego ze mną?

Kiedy rozmawiam z uczestnikami moich szkoleń na przerwach kawowych, zdarza się, że słyszę od nich, że wcale nie mieli ochoty w tym szkoleniu uczestniczyć, że spodziewali się kolejnego nudnego wykładu i pokazu slajdów w Power Poincie.
Ja lubię Uczestników zaskakiwać. Niezależnie od tego, czy mam na sali kadrę dyrektorską poważnego banku, czy grupkę początkujących telemarketerów, staram się ująć temat nieszablonowo, szukam nieoczywistego podejścia do tematu. Bardzo lubię podważać utarte schematy i wskazywać nowe ścieżki. Uważam, że właśnie takie podejście gwarantuje maksymalną efektywność szkolenia, a tym wyznacznikiem efektywności może być zmiana postawy, nabycie jakichś nowych umiejętności lub po prostu wzrost wyników. Myślę również, że jestem dla uczestników wiarygodny. Pracując ze sprzedawcami, menedżerami i trenerami mam ten komfort, że wiem, o czym mówią, bo sam pracowałem jako sprzedawca, menedżer i trener.

Mój największy szkoleniowy sukces

Mój największy szkoleniowy sukces paradoksalnie miał miejsce, gdy pracowałem na stanowisku menedżera. Gdy objąłem zespół okazało się, że jest w nim bardzo zdolny chłopak, który z powodu spadku motywacji był już jedną nogą poza firmą. Kiedy dowiedziałem się, że jego zawodową aspiracją jest prowadzenie szkoleń, postanowiłem mu pomóc, choć nie miał żadnego przygotowania. Nasze regularne spotkania w konwencji train the trainers zaowocowały tym, że wkrótce stał się osobą odpowiedzialną za szkolenie i wdrażanie do pracy nowych pracowników całego działu.

Na szkoleniu nie potrafię obejść się bez…

Muzyki Queen odtwarzanej podczas przerw kawowych.

Na szkoleniu czuję satysfakcję, gdy…

Gdy słyszę pytanie pełne żalu: „to już koniec?”

Zawodowo marzę o…

O tym, aby dzięki mojej pracy innym udawało się spełniać swoje marzenia

Moja największa trenerska zaleta

Umiejętność łączenia pozytywnej atmosfery i produktywności pracy.

Podziwiam…
Mojego dziadka

Gdybym nie był trenerem, to pewnie byłbym…

Pewnie nauczycielem akademickim.

A po godzinach zawsze znajdę czas na…

Dobrą grę planszową.

Pobierz

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin